Przejdź do głównej zawartości

Posty

Klucz i pompka.

Najnowsze posty

Hej hej! obczaj to! ;)

W poprzednim wpisie zapomniałem napisać o jednej ważnej rzeczy. Chodzi mi o to, na co zwracać uwagę, kupując nowy rower z kartonu. Mowa o tym, jak założone są opony. Na oponie jest zaznaczony kierunek toczenia i czasem zdarza się, że opona jest założona odwrotnie. Jeśli tak jest, trzeba zdjąć oponę i założyć poprawnie, ot cała logika ;) Kolejna sprawa. Po przejechaniu "duszkiem" około 500km pojawiły się luzy na sterach. Warto po przejechaniu nawet kilku kilometrów sprawdzić dokręcenie śrub. Jeśli kupujemy rower gotowy do jazdy to i tak warto to sprawdzić. Niektóre rzeczy pojawiają się po jakimś czasie no bo rower musi się ułożyć. Poza tym pamiętajmy, że serwisanci składający rower w sklepie też mogą się pomylić. To tylko ludzie. Sezon na gokarty rozpoczęty! :) 

Słów kilka o duszku

Podzielę się z wami tym, co zrobiłem, zanim wyruszyłem ciąć przez las na moim Ghost kato 7. Chciałem zrobić jakąś recenzję i być może nadejdzie taki dzień. Myślę, że każdy zainteresowany może sprawdzić, na jakich podzespołach jest zbudowany. Recenzji jest sporo. Za jakiś czas, być może napiszę o tym, co i jak się sprawdza. Teraz jednak kilka słów o tym, co warto zrobić, zanim wyruszymy w pierwszą drogę.  Zabezpieczenie rury doln ej tylnych widełek, narażonej na uderzenia łańcucha . Często zdarza się, że na wybojach łańcuch może uderzyć o ramę (trójkąt), niszcząc lakier. Podobnie rzecz się ma w okolicach korby. Aby temu zapobiec, nakleiłem tam taśmę izolacyjną, którą przykryłem otuliną izolacyjną do rur. Przymocowałem ją czterema paskami zaciskowymi. Zabezpieczenie dolnej rury trójkąta głównego. Postanowiłem nakleić na nią szeroką taśmę izolacyjną. Niektórzy stosują w tym miejscu taśmę przeźroczystą, służącą do zaklejania paczek itp. Moja rama jest czarna, więc czarny...

POMOCY! Potrzebuję doskonałej wymówki

Mam marzenia, każdy ma. Ty też. Podejrzewam, że większości z nich nie realizujesz. To jest osobista sprawa, zrobisz, co zechcesz. Chciałem być piłkarzem jak większość chłopaków. Byłem jednak bardzo gruby. Ja nie miałem problemu z tym, ale inni mieli. Zawsze ktoś widział problem w tym, czego ja chciałem. W ten sposób programowano mnie, abym robił to, co muszę, a to, co chcę sprytnie sam negował, porzucał, zapominał... "Najpierw obowiązki, potem przyjemności" - co za bzdura. Złapałem się na tym, że sam tak robię, chcę czegoś i to nie istotne czy myślę o wielkim przedsięwzięciu, czy jakiejś drobnostce, zamiast zastanawiać się jak to zrobić najlepiej i co mi to da, myślę, dlaczego mam tego nie robić. Jesteśmy bardzo leniwi i można by powiedzieć, że np. oglądanie durnej TV jest ważniejsze od naszego wyglądu, nad którym musimy ciężko pracować na siłowni, biegając itd... Hej może zapiszę się na ten zajebisty kurs jodłowania, bo od dziecka o tym marzę? Nie, daj spokój. Będziesz musia...

Czemu tu jest nieposprzątane?!

Czyszczenie napędu w rowerze jest jak dbanie o buty. Nikt nie lubi, jak mu kamyczek wpadnie. Nie dość, że drażni to jeszcze niszczy np. wkładkę albo gdzieś jakieś błotko pochlapie, nie mówiąc w szczegółach o wdepnięciu w "g"... TRAGEDIA! Takie sytuacje wpływają na nasz komfort i wiele innych rzeczy. Gdyby sobie wyobrazić ciąg wydarzeń w momencie, gdy na ruchliwym chodniku odpada nam podeszwa... :D Do rzeczy! Łańcuch w Twoim rowerze musi być czysty i wcale nie obsmarowany smarem z każdej strony lub też jak dziadek uczył, czyli wytaplany w smalcu często ze skwarkami, żeby lepsze doznania zapachowe były podczas jazdy. Do łańcucha, który się lepi od smaru przylepia się przede wszystkim piasek. Następnie takie kamyczki docierają dosłownie wszędzie po drodze. Każda zębatka, a sporo ich, jest szlifowana przez łańcuch i to co na nim się znajduje. Może dziwne dźwięki da się jeszcze przeżyć, aczkolwiek to, że będziemy mieli problem z przerzutkami, kasetę/wolnobieg/zębatki korby do wymi...

Ale to jest dobre!!!

Kolacja przy świecach w godnym towarzystwie. Co robię, kiedy nie naprawiam rowerów i nie pedałuję? Czytam! Mimo że przez większość mojego życia, a w szczególności w czasach szkoły, raczej nie byłem zaprzyjaźniony z książkami. Mogę nawet powiedzieć, że tego nienawidziłem. Nienawidziłem czytać książek. Przeczytałem jedną lekturę... To co proponowała mi szkoła powodowało we mnie zawroty głowy. Zamiast tego czytałem np. podręcznik jak spawać. Serio, to było ciekawsze. Teraz czytam około 2h. dziennie, a jeśli przytrafi mi się dzień bez książki to mam swojego rodzaju wyrzuty sumienia. No właśnie, ale co spowodowało, że teraz lubię czytać? Ano to, że znalazłem odpowiednie książki z odpowiednią wiedzą! Serdecznie polecam wam Fijorr Publishing. Ja znalazłem tam mądre książki, które pozwalają się rozwijać, są mądre, kształtują światopogląd, a i bym był zapomniał, są mądre. Ja lubię zamknąć się w pokoju w totalnej ciszy i samotności z książką, yerbą i własnymi przemyśleniami. Wam też polecam ...

10 lat minęło

I gdyby się zastanowić, co się zmieniło przez te dziesięć lat... Ja nie widzę różnicy :) To zdjęcie zostało zrobione podczas wypadu na "streeta" Rower unibike mission. Dostałem tę ramę od mojego serdecznego ziomka, który dużo mnie nauczył w kolarskim świecie. Z tym rowerem mam wiele przygód, jednakże zostawię to na potem ;) piszcie co myślicie, komentujcie i jeśli się podoba, to udostępniajcie :)