Podzielę się z wami tym, co zrobiłem, zanim wyruszyłem ciąć przez las na moim Ghost kato 7.
Chciałem zrobić jakąś recenzję i być może nadejdzie taki dzień. Myślę, że każdy zainteresowany może sprawdzić, na jakich podzespołach jest zbudowany. Recenzji jest sporo. Za jakiś czas, być może napiszę o tym, co i jak się sprawdza. Teraz jednak kilka słów o tym, co warto zrobić, zanim wyruszymy w pierwszą drogę.
Chciałem zrobić jakąś recenzję i być może nadejdzie taki dzień. Myślę, że każdy zainteresowany może sprawdzić, na jakich podzespołach jest zbudowany. Recenzji jest sporo. Za jakiś czas, być może napiszę o tym, co i jak się sprawdza. Teraz jednak kilka słów o tym, co warto zrobić, zanim wyruszymy w pierwszą drogę.
- Zabezpieczenie rury dolnej tylnych widełek, narażonej na uderzenia łańcucha. Często zdarza się, że na wybojach łańcuch może uderzyć o ramę (trójkąt), niszcząc lakier. Podobnie rzecz się ma w okolicach korby. Aby temu zapobiec, nakleiłem tam taśmę izolacyjną, którą przykryłem otuliną izolacyjną do rur. Przymocowałem ją czterema paskami zaciskowymi.
- Zabezpieczenie dolnej rury trójkąta głównego. Postanowiłem nakleić na nią szeroką taśmę izolacyjną. Niektórzy stosują w tym miejscu taśmę przeźroczystą, służącą do zaklejania paczek itp. Moja rama jest czarna, więc czarny kolor taśmy w niczym nie przeszkadza. Taśma została naklejona od główki ramy aż do samego suportu włącznie. Błoto czy piasek, które wylatują spod koła, zamiast niszczyć ramę, niszczą taśmę, którą co jakiś czas można wymienić. Starałem się nakleić ją dobrze, nie zostawiając bąbli.
- Zabezpieczenie główki ramy. W miejscu, gdzie linki mogą ocierać o główkę ramy, również nakleiłem taśmę izolacyjną. Powinno to wyeliminować wycieranie lakieru podczas skręcania.
Wspomnę jeszcze o kilku czynnościach. Mam tu na myśli:
- Wyczyszczenie łańcucha z oryginalnego smaru. Gdybym tego nie zrobił, przyklejałby się do niego piasek i wszystkie inne drobinki które, miałby zły wpływ na działanie napędu.
- Wyczyszczenie sztycy siodełka ze smaru.
- Ustawienie klamek, manetek i pozycji na rowerze. Sprawa osobista, warto poświęcić na to parę chwil.
To chyba wszystko. Mam nadzieję, że przydadzą Wam się te wskazówki ;)

No pięknie :) jak będę się wybierał w twoje rejony na wycieczkę moim "Pazurem" to koniecznie podjadę po jakieś wskazówki ;) Pozdrawiam Dawid "bez kolan" :D
OdpowiedzUsuńI o to chodzi! :) zapraszam, do zobaczenia ;)
Usuń