Mam marzenia, każdy ma. Ty też. Podejrzewam, że większości z nich nie realizujesz. To jest osobista sprawa, zrobisz, co zechcesz. Chciałem być piłkarzem jak większość chłopaków. Byłem jednak bardzo gruby. Ja nie miałem problemu z tym, ale inni mieli. Zawsze ktoś widział problem w tym, czego ja chciałem. W ten sposób programowano mnie, abym robił to, co muszę, a to, co chcę sprytnie sam negował, porzucał, zapominał... "Najpierw obowiązki, potem przyjemności" - co za bzdura. Złapałem się na tym, że sam tak robię, chcę czegoś i to nie istotne czy myślę o wielkim przedsięwzięciu, czy jakiejś drobnostce, zamiast zastanawiać się jak to zrobić najlepiej i co mi to da, myślę, dlaczego mam tego nie robić. Jesteśmy bardzo leniwi i można by powiedzieć, że np. oglądanie durnej TV jest ważniejsze od naszego wyglądu, nad którym musimy ciężko pracować na siłowni, biegając itd... Hej może zapiszę się na ten zajebisty kurs jodłowania, bo od dziecka o tym marzę? Nie, daj spokój. Będziesz musiała wstać, odpuść, poza tym jesteś za niska do jodłowania. A w ogóle to, co to za pomysł, nikt tego nie robi. Tak, rzeczywiście, no i musiałabym jeździć na lekcje autobusem... Polecam Wam wywiad z Dariuszem Strychalskim w podcast "Lepiej Teraz" (klik), który prowadzi Radek Budnicki.Obczaj to. Zapewniam, że nie pożałujesz no i dowiesz się co robić, gdy zepsuje Ci się rower. Napisałbym coś jeszcze, ale tak jakby hmmm... mam robotę i ten, o serial do obejrzenia, jakiś, koniecznie. Cześć.
Komentarze
Prześlij komentarz